Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Firma transportowa poszukuje zleceń

Wpisujesz w wyszukiwarkę: “firma transportowa poszukuje zleceń”. Ofert dużo, ale często nieaktualne. Czasem chcesz się poddać? Zrezygnować? Poszukiwania zleceń to codzienny trud właściciela firmy transportowej.

Wyobraź sobie, że zleceń, podobnie jak ty, poszukuje 130 tysięcy właścicieli firm transportowych. To od groma dużo. Jak tu zrobić, aby zdobyć zlecenie? Przecież nie można w nieskończoność schodzić z cen? A branża jest zróżnicowana. Rozdrobniona. Kondycja wielu przewoźników jest słaba, co przekłada się na jakość i standard usług, świadczonych przez firmę. Fakt, istnieją giełdy transportowe. Na nich pozyskują nowych klientów małe i średnie firmy. Sposób na pozyskanie klienta jest prosty i niedrogi. Giełda to doskonałe rozwiązanie, gdzie kojarzy się przewoźnika z producentem, wdrażając nowoczesne rozwiązania.

Giełdy zleceń  – rozwiązanie na puste przebiegi

Giełda zleceń transportowych to korzyść obopólna, zarówno dla producenta czyli usługobiorcy, jaki i firmy transportowej, czyli usługodawcy. Absolutnym plusem jest możliwość monitorowania pojazdów i miejsca, gdzie się aktualnie znajdują, z możliwością korelowania ich miejsca pobytu z wolnymi miejscami w okolicy. Czyli, nowoczesna technologia, stosowana przez platformy giełdowe pozwala wykluczyć puste, czyli kosztowne, przejazdy. System monitorowania pojazdów to ogromna przewaga nad konkurencją, a możliwość śledzenia ładunku jest istotna z punktu widzenia klienta. Możliwość lokalizowania ładunku to większą ilość zleceń z giełdy, a to ogranicza puste przebiegi, a to z kolei przekłada się na zarobek firmy.

Dynamiczny rozwój giełd  i platform internetowych przekłada się na optymalizację transportu. Możesz tutaj znaleźć ładunek zarówno dla busa, jak auta ciężarowego. Często dostęp do giełdy jest jednak odpłatny, zo w dłuższym rozrachunku jednak zwraca się. Ostatnie, twój auto przestało jeździć na pusto, a skoro nie jeździ na pusto, to ma stawkę za kilometry, a to już, po odliczeniu kosztów, zysk dla przedsiębiorstwa.

Optymalizacja kosztów, zysków  i strat

Jako właściciel firmy transportowej zastanawiasz się, jak zoptymalizować swoją usługę, aby mieć jak najmniej pustych przebiegów. Okazuje się, że na pusto jeździ mniej przewoźników, którzy przyjmują zlecenia międzynarodowe. W transporcie krajowym jest nieco gorzej, jednak widać światełko w tunelu: statystyki mówią, że jest coraz lepiej. Na giełdach znajdują się miliony zleceń, a rynek wciąż jest chłonny.

Może i pustych przebiegów nie wyeliminujesz do końca, jednak, tak jak w każdej działalności trzeba liczyć się z ryzykiem straty. Z drugiej strony, nie siedzisz godzinami na telefon, dzwoniąc po firmach i szukając nowych zleceń.  

Zróżnicowany portfel zleceń

Wiadomo, że jako właściciel firmy transportowej chcesz jeździć efektywnie. Stawki są niskie, koszty wysokie, trudno jeździć na pusto i dokładać do interesu. Ostatecznie interes jest po to, aby na nim zarabiać. Aby zarabiać, musisz wyrobić sobie solidną pozycję na rynku, zdobyć stałych kontrahentów i zleceniodawców. Tutaj jednak również kryje się pułapka. Czasem firmy współpracują z jednym lub dwoma kontrahentami, nie szukając innych zleceń. Tymczasem może zdarzyć się tak, że na twoje miejsce wejdzie ktoś inny. Z dnia na dzień tracisz zlecenia, przejazdy czyli podstawę funkcjonowania firmy. Niestety, podatki i ZUS i inne obciążenia nie zmniejszają się w ślad za tym. Jako właściciel musisz pilnować, by twoje stałe zlecenia nie przekraczały bezpiecznego portfela zleceń. Lepiej dmuchać na zimne, niż się sparzyć.

Mądry przedsiębiorca, zapobiegliwy, pilnuje, by portfel zleceń i klientów był na tyle zróżnicowany, by ewentualne ubytki nie powodowały “tąpnięcia” finansowego w firmie i pogorszenia jej pozycji.

Autor artykułu:
Artykuł przygotowała firma Elektron Trans z Gdańska zajmująca się transportem i przeprowadzkami: www.elektron-trans.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *