Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Dane geograficzne pokazują np. gdzie inwestować żeby biznes okazał się sukcesem

Analiza i wykorzystanie danych to dla firm ogromna szansa na optymalizację i rozwój. Dane geograficzne mogą dostarczyć informacji w co – i przede wszystkim gdzie – inwestować, żeby biznes okazał się sukcesem. Zwłaszcza w handlu i usługach, gdzie lokalizacja ma kluczowe znaczenie. Geolokalizacja w smartfonach klientów i dane z kart SIM mogą też dostarczyć retailerom mnóstwa informacji: pokazać skąd napływają klienci albo porównać odwiedzalność pomiędzy sklepami i umożliwić tworzenie targetowanych kampanii marketingowych. – Geolokalizacja jest obszarem, gdzie firmy próbują po prostu oszczędzać – mówi Marek Turlejski, współzałożyciel DataWise.

– Geolokalizacja wiąże się z przestrzenią, a przestrzeń zawsze jest dla firm jest kosztem – bo trzeba coś zawieźć do klienta, coś przywieźć, zużyć czas, benzynę i pieniądze. Jest to obszar, który firmy bardzo aktywnie starają się optymalizować – szybciej dostarczać przesyłki, taniej wozić pasażerów czy sprawiać, że samochody oferowane do wynajmu będą używane w większym stopniu. Geolokalizacja jest obszarem, gdzie firmy próbują po prostu oszczędzać. Konsumenci też chcą wszystko szybciej – żeby produkt zamówiony w internecie przyjechał natychmiast, żeby autobus przyjechał o czasie. Za tym stoją dane i algorytmy, które starają się to przewidywać i optymalizować – mówi Marek Turlejski.

Jak podaje IBM, każdego dnia użytkownicy na całym świecie generują 2,5 miliarda gigabajtów nowych danych. Ich wykorzystanie to dla biznesu ogromna szansa na optymalizację i rozwój. Brytyjski „The Economist” określił dane mianem najważniejszego surowca XXI wieku, który generuje już więcej pieniędzy niż ropa. Znaczenie danych jako surowca przyszłości podkreślają również Komisja Europejska, ONZ czy OECD.

W realiach cyfrowej transformacji dane mają dla firm kluczowe znaczenie, stając się filarem ich działalności. Są wykorzystywane dom poprawy procesów biznesowych, w celach reklamowych i marketingowych, do zarządzania wydajnością produkcji czy monitorowania lokalizacji w czasie rzeczywistym. Dane geograficzne mogą być też źródłem informacji w co – i przede wszystkim gdzie – inwestować, żeby biznes okazał się sukcesem.

– Dane pomagają wybrać miejsce pod biznes, ocenić czy nasze plany biznesowe są realne. Wiedząc ilu konsumentów mieszka w danej lokalizacji – wiemy też jaki jest potencjał, jakich zysków można oczekiwać – mówi Marek Turlejski – Każdy, kto coś buduje – inwestuje w to duże pieniądze. Nawet założenie małego sklepu to dziesiątki tysięcy złotych poświęcone na znalezienie odpowiedniego miejsca, wynajem, zatowarowanie, remont, itd. To są często oszczędności życia, które mali przedsiębiorcy kładą na szali, ryzykując że nie trafią, jeżeli w sąsiedztwie otworzy się np. duża sieć handlowa. Dane są narzędziem do uniknięcia ryzyka złej decyzji.

Lokalizacja to główny czynnik sukcesu zwłaszcza w usługach i handlu – dlatego m.in. sieci handlowe bardzo ostrożnie wybierają miejsca, w których otworzą nowe placówki. Analiza danych geograficznych może wskazać punkt, w którym – np. ze względu na zbyt dużą koncentrację otoczenie czy zbyt małą liczbą potencjalnych klientów – nie opłaca się otwierać kolejnego dyskontu, restauracji czy kiosku, za to „wypalić” może kwiaciarnia.

Z kolei geolokalizacja w smartfonach klientów i dane z kart SIM mogą dostarczyć retailerom mnóstwa informacji do optymalizacji ich biznesu: pokazać jaką penetrację w danym zasięgu ma centrum handlowe, skąd napływają klienci albo porównać odwiedzalność pomiędzy sklepami. Mając takie informacje – sklep czy centrum handlowe może stworzyć precyzyjnie targetowaną kampanię SMS skierowaną np. do osób, które nigdy go nie odwiedziły, chociaż mieszkają w zasięgu.

– Szukając lokalizacji – trzeba brać pod uwagę aktualne informacje np. o tym gdzie są konkurencji, a gdzie ich nie ma i jest jeszcze potencjał biznesowy. Sieci handlowe szukają miejsc, w których jest dużo ludzi. Ci ludzie mogą tam spać i mieszkać albo pracować i tylko przejeżdżać. Te dwie grupy będą powodować to, że sprzedaje się np. więcej produktów dla dzieci albo kawy na wynos. To wszystko są informacje, które można skumulować z otwartych źródeł, np. udostępnianych przez różne państwowe agendy. Dane statystyczne o liczbie mieszkańców, odsetku młodych ludzi – takie informacje pomagają podejmować decyzje biznesowe, bez potrzeby podróżowania na drugi koniec Polski czy liczenia wchodzących do sklepu klientów – mówi Marek Turlejski, współzałożyciel DataWise.

Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *